|

|
|
Z pierwszej ręki....
Zanim wybierzecie odpowiednie miejsce na praktykę zajrzyjcie na stronę danej Firmy oraz portale poświęcone tej tematyce, warto również zasięgnąć opinii u źródła a więc od samych praktykantów. Poniżej przedstawiamy wypowiedzi niektórych z nich.
Magdalena Dylowska, Cień Menedżera 2004 w firmie Shell GAS Polska
Ogromna trema, z jaką stanęłam w drzwiach siedziby firmy, jest już tylko wspomnieniem. Już pierwszego dnia wprowadzono mnie w strukturę i zasady obowiązujące w firmie. Szybko dostałam swoje pierwsze zadanie! Pracuję w dziale techniczno-operacyjnym, który spina produkcyjne poczynania firmy. Główny dyrektor tego działu jest moim bezpośrednim przełożonym i mistrzem. Opracowuję i przygotowuję wskaźniki wyników odnoszące się do pomiaru efektywności podejmowanych przez firmę działań i usprawnienia procesu zarządzania. Dużą motywacją do działania jest świadomość, iż efekty mojej pracy są bezpośrednio wykorzystane w analizie danych, zarządzaniu i podejmowaniu decyzji w procesie produkcji. Organizacja pracy w Shell GAS Polska zrobiły na mnie wrażenie, a sprawy, z którymi się tu zetknęłam, utwierdziły mnie w przekonaniu, iż z tym sektorem rynku pragnę związać moją przyszłą karierę zawodową. Jestem studentka IV roku Politechniki Częstochowskiej. Całości dopełnia atmosfera pracy... Wiem, że mogę liczyć na pomoc, a na każde pytanie uzyskam odpowiedź.
Alicja Gałecka, Cień Menedżera 2004 w Stowarzyszenie Autokreacja we współpracy z The Prince of Wales International Business Leaders Forum
Praktykę z programu "Cień Menedżera" w Stowarzyszeniu IBLF w Warszawie odbyłam będąc studentką V roku Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach. Pamiętam jak wiele wątpliwości targało mną przed podjęciem decyzji o przyjeździe do Warszawy i rozpoczęciem praktyki. Głównym problemem były dla mnie koszty podróży i zakwaterowania. Jednak bardzo szybko przekonałam się, że mój wybór był jak najbardziej słuszny. Już pierwszego dnia spotkałam się z niezwykłą życzliwością i pomocą osób z pracy, a zadania z jakimi się zmagałam były dla mnie bardzo atrakcyjne i ciekawe. Pierwszym moim zadaniem było wymyślenie sposobu archiwizacji i ewidencji dokumentów oraz dokonać implementacji tego systemu, następnie brałam udział w koordynacji spotkań dyskusyjnych i imprez organizowanych przez Stowarzyszenie. Jednak najmilej wspominam uczestniczenie jako asystentka pani Janet Bohdanowicz w konferencjach w Fundacji im. Stefana Batorego oraz w spotkaniu w Rezydencji Pana Ambasadora Wielkiej Brytanii. Myślę, że w innych warunkach nie miałabym okazji zdobyć tak ciekawych i atrakcyjnych dla mnie doświadczeń. Praktyka z programu "Cień Menedżera" pozwoliła mi nabrać pewności siebie, a przede wszystkim uwierzyć we własne możliwości. Dzięki tej praktyce poznałam wiele interesujących osób. Największą korzyścią jest dla mnie perspektywa uzyskania dobrej pracy, którą w innych warunkach trudno byłoby mi zdobyć.
Marcin Traczyk, Cień Menedżera 2002 w firmie 3M
Na praktyki w ramach programu Cień Menedżera trafiłem jako student V roku zarządzania i marketingu na Akademii Świętokrzyskiej w Kilecach. Moim przewodnikiem w pierwszej prawdziwej pracy był Grzegorz Pawłowski, dyrektor działu Dentystycznego 3M Poland w Nadarzynie. Odległość? Żaden problem- codziennie dowoził nas do pracy specjalny autobus. Na miejscu czekało profesjonalne stanowisko- biurko, komputer z dostępem do danych firmy. Przydzielono mi konkretne zadania do wykonania. Między innymi wyszukiwałem informacje rynkowe, tłumaczyłem z angielskiego wytyczne korporacyjne, uczestniczyłem aktywnie w szkoleniach i naradach. Miłym zaskoczeniem na koniec praktyk było wynagrodzenie za wykonaną przeze mnie pracę.
Marta Makowska, Cień Menedżera w SHERATON WARSAW HOTEL & TOWERS
"Piękna, długo oczekiwana chwila nadeszła" - taka myśl oplata niesamowite wspomnienia, jakże świeże, bo dotyczące kończącego się właśnie dnia. Dobrze jest położyć się na kanapie, przygryzać "Pierrota" i popijać czekoladowym cappuczo. W tle biznes informacje tak, wypada przecież wiedzieć, co się dzieje na giełdzie, szczególnie teraz, gdy PKO BP akcje już drukuje.
Ale nie o tym chciałam, lecz o trwających właśnie dwóch tygodniach. Jutro zacznę szybko - jest kilka spraw w biurze, musze zadzwonić do pani z TVP 1 w sprawie wywiadu z Mr. Mc Vicar'em, gwiazdą "Mody na sukces". Później szybki lunch z szefową (tym razem nie będzie chyba czasu na rybę maślaną i sorbet owocowy), a około 18:00 zaczyna się koktajl w Ambasadzie Brytyjskiej.
Dzisiaj też było bardzo ciekawie i wyczerpująco. Nadzorowanie sesji zdjęciowej Kayah w apartamencie prezydenckim pięciogwiazdkowego hotelu Westin w Warszawie... - mówi samo za siebie, a swoją drogą Kayah kobietą jest przyjemną i "ludzką". Efekty naszej ponad 10cio godzinnej pracy będziecie mogli ujrzeć w kolejnym numerze "Gali". Skoro o pismach kobiecych już mowa, dodam też, że w listopadowej "Pani" także pojawią się zdjęcia wykonane w Westinie. Ale czy pracę w takim miejscu i z takimi ludźmi można nazwać wysiłkiem? Rzekłabym raczej, że to wyjątkowe doświadczenie i dobra zabawa.
Każdy dzień tutaj jest inny. Nowe wyzwania i odpowiedzialność za podjęte działania. Z niecierpliwością czekam też na najbliższą sobotę. Słyszeliście może o serialu "Defekt 2"? Nie? Nic dziwnego, bo jeszcze nie istnieje, ale właśnie w tą sobotę powstaną kolejne sceny. Ba - i to w "moim" hotelu. Cieszę się, poznam Piotra Fronczewskiego, Janka Frycza, Edytę Olszówkę, Magdę Cielecką.
Ale do soboty jeszcze kilka dni i ważnych wydarzeń... - np. Bussiness Warsaw Journal, elegancka kolacyjka w Millenium Plaza.
Zastanawiam się, czy cały ten tekst nie brzmi zbyt pysznie? Cenię skromność, ale tym razem robię wyjątek, robię go dla Was. Dlaczego? Żeby pokazać Wam jak ciekawe mogą być praktyki studenckie. Nawet jeśli ktoś nie jest fanem Kayah czy Fronczewskiego, bawiłby się tu świetnie. Jest jednak jeden warunek: trzeba lubić wyzwania i zdobywanie nowych doświadczeń.
A gdzie jestem? Odbywam właśnie dwutygodniowe praktyki w dziale Public Relations hotelu Sheraton i Westin w Warszawie. PR jest moją pasją, więc domyślcie się sami, jakim szczęściem jest dla mnie ten czas.
Cóż, jeszcze raz napomknę, że cenię skromność, ale nie tym razem. Gdy tylko usłyszycie hasło "CIEŃ MENEDŻERA", nie zastanawiajcie się długo, tylko weźcie udział w tym programie. Czekają Was niezapomniane chwile, ogrom nowych doświadczeń i - co również ważne - kontakty i perspektywy rozwoju na przyszłość. Już dziś mam zaproszenie na kolejne tygodnie praktyk...
Mateusz Czarnota
DaimlerChrysler Automotive Polska sp. z o. o.
W sierpniu bieżącego roku odbyłem praktykę studencką w firmie DaimlerChrysler Automotive Polska sp. z o. o. Oddział w Sosnowcu. Dla niewtajemniczonych dodam, że jest to salon importera Mercedes-Benz. Informację o praktyce otrzymałem w Akademickim Biurze Karier WSB. Ubiegając się o praktykę musiałem się nieźle nagimnastykować. Przeszedłem m.in. szereg rozmów kwalifikacyjnych, począwszy od rozmowy ze specjalistą ds. kadr, poprzez dyrektora personalnego, a na specjaliście ds. marketingu kończąc. Po pozytywnym zakończeniu całego procesu rekrutacji moja osoba została zaakceptowana i przydzielona do działu Marketingu i CRM (tzn. Customer Relationship Management).
Podczas praktyki współpracowałem z bardzo młodym i dynamicznym zespołem ludzi w sympatycznej i pełnej wzajemnego poparcia atmosferze. Miałem przyjemność zmierzyć się z wieloma ciekawymi zadaniami, które wymagały ode mnie wysokich umiejętności interpersonalnych, negocjacyjnych, a przede wszystkim wysokiej motywacji do pracy i kreatywności. Wystarczy nadmienić, że jednym z moich zadań było zorganizowanie imprezy lojalnościowej dla klientów Mercedes - Benz.
W trakcie praktyki brałem również czynny udział w prowadzeniu akcji reklamowej nowego modelu smart forfour marki Mercedes - Benz. To zadanie wykonałem wyjątkowo dobrze i dzięki temu po zakończeniu praktyki podpisano ze mną umowę - zlecenie o dalsze prowadzenie tej akcji, oczywiście już odpłatnie.
Na koniec pragnę jeszcze wspomnieć o jednym fakcie, który przemawia za tym, że dobrze wykorzystana praktyka studencka może otworzyć studentowi drogę do kariery. Otóż po zakończeniu praktyki dostałem ofertę pracy w dziale Marketingu i CRM.
Każda praktyka wzbogaca o nowe doświadczenia i kontakty, które procentują w przyszłości. Jest to także kolejna pozycja w CV, jak by nie było, najważniejszym dokumencie studenta czy absolwenta poszukującego pracy. Tak więc moja aplikacja wzbogaciła się o kolejną pozycję, z której jestem szczególnie zadowolony. Pragnę również dodać, że satysfakcja z dobrze wykonanego zadania w połączeniu z pochwałą przełożonego, była dla mnie wyróżnieniem i elementem silnie motywującym do jeszcze efektywniejszej pracy.
Marcin Słyk
Prezes Stowarzyszenia Absolwentów WSB
Biegunowe praktyki
Właśnie tymi słowami mógłbym określić moją tegoroczną praktykę połączoną z wakacjami. I to wszakże nie z faktu mojej obecności w tym właśnie zakątku świata. Takie "biegunowe" praktyko-wakacje spędziłem w... Gdańsku. I to za sprawą programu "Cień menadżera", w którym nasza Alma Mater uczestniczyła, dzięki staraniom Akademickiego Biura Karier. Założeniem tego programu było przybliżenie jego uczestnikom codziennej pracy menedżerów, ukazanie codziennego zmagania się ze sprawami bieżącymi, jak i pracy przy konkretnych projektach. Z założenia praktyka ta różniła się zasadniczo od tych oferowanych nam na co dzień. Dodatkowo firma, a w zasadzie Fundacja, w której odbyłem praktykę, samym swoim podejściem do pracowników i działalności odchodzi daleko od stereotypów typowej "machiny" biurokratycznej. Ale lećmy od początku.
Wśród wielu firm i organizacji, w których dzięki programowi "Cień menedżera" mogłem odbyć praktyki, wybrałem Fundację Marka Kamińskiego z siedzibą właśnie w Gdańsku. Marek Kamiński to jeden z najbardziej znanych polskich polarników i podróżników, jako pierwszy zdobył oba bieguny Ziemi bez pomocy z zewnątrz w ciągu jednego roku. Do działalności statutowej Fundacji zaliczyć można m.in. pomoc młodym podróżnikom, popularyzowanie idei, wiedzy i osiągnięć polarystyki, a także działalność w zakresie kultury i turystyki. W codziennej mojej pracy bardzo przydatne okazały się doświadczenia uzyskane podczas studiów takie, jak marketing czy finanse (sporządzanie biznes planów, kosztorysów i ofert), jak również doświadczenie organizatorskie uzyskane dzięki działalności w Samorządzie Studenckim. Wiedza ta przydała się w trakcie realizacji strategii rozwoju Fundacji. Dwoma głównymi projektami opracowanymi wspólnie przez cały zespół Fundacji była "Tęczowa Akademia" oraz "Akademia Polarna". Ta pierwsza realizowana była na prośbę telewizji kablowej, dla której przygotowywaliśmy zabawy survivalowe dla dzieci w różnych miastach Polski. Druga opierała się na koncepcji opracowanej wspólnie przez Marcina Witosa i moją skromną osobę. Zamierzenie opierało się na zorganizowaniu galerii fotograficznej i wystawy ekwipunku wyprawowego w warunkach zbliżonych do naturalnych - wystawa będzie miała miejsce w hali, oziębionej do ok. minus 5 stopni, a wokół eksponatów i zdjęć rozproszony zostanie śnieg. Nasz projekt wzbudził ogromne zainteresowanie całej Fundacji. Finałem pomysłu i jego opracowania było złożenie wniosku o dotację do Ministerstwa Kultury. Otrzymałem też propozycję dalszej współpracy przy realizacji tego projektu, jak tylko dotrą fundusze z Ministerstwa. Tak więc mimo, iż lato w pełni, cały czas towarzyszył mi klimat Biegunów.
Praktyki, praktykami. Wakacje, wakacjami. A tu trzeba "back to the reality". Wszystko co dobre - szybko się kończy. Teraz, pełen nowych pomysłów, doświadczeń i oczywiście wypoczęty, jestem gotów na kolejny rok akademicki i wytężoną naukę przed obroną wymarzonego Magistra!!!
Przeszkolona w TVP
Partycja Strzelec
Studentka 2 roku WSB
Tegoroczną praktykę odbyłam w Biurze Reklamy i Marketingu TVP 3 w Katowicach. W jej trakcie zapoznałam się zarówno ze strukturą organizacyjną TVP, jak i organizacją samego Biura Reklamy. Poza "codziennymi" obowiązkami związanymi z uzupełnianiem dzienników emisji reklam, przygotowywaniem ofert reklamowych, przyjmowaniem ogłoszeń do Telegazety, miałam okazję uczestniczyć w realizacji spotów reklamowych. Brałam również udział w corocznym, największym przedsięwzięciu promującym Trójkę - "Pikniku z TV Katowice". Tam właśnie prowadziłam stoisko firmowe telewizji. To nie wszystko. Po zakończeniu praktyki wzięłam udział w szkoleniu prowadzonym przez pracowników warszawskiego Biura Reklamy. Myślę, że miesiąc, który spędziłam w TVP 3 w Katowicach nie tylko pozytywnie wpłynął na podniesienie moich kwalifikacji, ale również pozwolił mi zdobyć nowe umiejętności oraz ukierunkował moje dążenia i ambicje zawodowe.
Marta Dela, Beata Celej
Ministerstwo Finansów, Departament Rachunkowości
Czas praktyki był dla nas bardzo bogatym doświadczeniem. Miałyśmy okazję współpracować ze specjalistami z dziedziny rachunkowości, którzy chętnie dzielili się z nami swoja wiedzą i umiejętnościami.
Do czynności wykonywanych przez nas podczas praktyki należało wypisywanie oraz sprawdzanie przygotowanych do wysyłki certyfikatów księgowych. Zajmowałyśmy się również segregowaniem i archiwizowaniem dokumentów otrzymywanych od osób ubiegających się o świadectwo kwalifikacyjne, uprawniające do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych. Zapoznałyśmy się ze strukturą i organizacją naczelnego organu administracji państwowej, z procedurą tworzenia projektów aktów normatywnych na przykładzie ustawy o rachunkowości oraz z przedmiotem działania Departamentu Rachunkowości.
Praktyka w Ministerstwie Finansów dała nam możliwość poznania nowych, ważnych zagadnień z dziedziny rachunkowości oraz zmotywowała nas do dalszego rozwijania naszych umiejętności. Pracownicy Departamentu Rachunkowości byli dla nas życzliwi i pomocni we wszystkich momentach, kiedy potrzebowałyśmy fachowej porady.
Kiedy teraz - z perspektywy czasu - myślimy o praktykach, z całą pewnością możemy stwierdzić jedno: był to czas dobrze wykorzystany, który z pewnością będzie procentował w przyszłości. Dlatego też z pełną odpowiedzialnością polecamy Wam zaangażowanie się w podobne przedsięwzięcie, jeśli nie chcecie zmarnować Waszych szans.
Jarosław Król
Urząd Marszałkowski w Katowicach
W poprzednim wydaniu "Nauka i Biznes" nr 13 zapowiedziano możliwość uczestniczenia w praktykach studenckich w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach. Tak też, czym prędzej, udałem się do Akademickiego Biura Karier, aby zarezerwować sobie uczestnictwo w owych praktykach. Miał to być mój pierwszy kontakt z praktycznym światem informatyki. Pomijając oczywiście domową działalność, polegającą na ciągłym naprawianiu samodzielnie niszczonego oprogramowania. I szukania odpowiedzi na odwieczne pytania ludzkości: A co się stanie, gdy wykasuję ten plik? Czasami nic, a czasami nic... już nie działa. I tak właśnie schodziły mi lata i zimy w domowym laboratorium, aż tu nagle przyszedł czas na oderwanie się od domowych pieleszy i na wskroś poznanych procesorów. W końcu zostałem oderwany jak ten rolnik od pługa, tzn. od komputera i ruszyłem w wielki świat.
Decydując się na tę praktykę byłem bardzo sceptycznie nastawiony, ale już po pierwszych dniach zmieniłem zdanie. Każda osoba, z którą miałem kontakt, była do mnie pozytywnie nastawiona i otwarta na nieskończoną ilość pytań z mojej strony.
Zakres prac praktycznych obejmował wszystkie problemy związane z administracją sieci Urzędu. Począwszy od usuwania awarii sprzętowych, poprzez instalacje oprogramowania, a skończywszy na montażu okablowania.
Po odbyciu praktyki jestem przekonany, że jeden miesiąc to zbyt mało, aby zdobyć tak rozległą wiedzę. Miesiąc jest tylko małym wstępem do zdobywania tej rozległej wiedzy, jaką jest informatyka. Oprócz przyjemnego zdobywania doświadczenia nie obyło się bez stresu. Jak w każdej pracy. Przykładem jest zaginięcie haseł do kont pocztowych podczas przenoszenia danych z jednego komputera na drugi. Ale dzięki pomocy pracowników działu informatyki udało się odzyskać zaginione dane i rozwiązać problem. Można powiedzieć, że była to prawdziwa symulacja codziennej pracy informatyka i nie było tutaj mowy o eksperymentowaniu, jak w domowym laboratorium. Poważna praca w poważnej instytucji.
|
|